budzisz się z cholernym bólem głowy . wracają problemy , obowiązki . pojawiają się myśli , wspomnienia . ginie beztroski świat, w którym było jak w raju . ginie poczucie wolności , niezależności .
zaangażowanie i dawna chęć do działania skończyły się wraz z ostatnim papierosem i szklanka wódki . jedyne co zostało to ogromny burdel w głowie , sercu , życiu . wiesz, ze to co robisz to samo zło , ale nie jesteś w stanie działać . to wszystko spowodowane brakiem przemyślanego planu ... na życie .
' nie istnieje szczęście doskonałe' więc czy warto niszczyć siebie dla kogoś .?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz